Akcja przywoławcza marki BMW

Seria pożarów samochodów BMW wzbudziła lekki niepokój wśród użytkowników pojazdów tej marki. Płonące auta na azjatyckich drogach nieco nadszarpnęły nieposzlakowaną opinię, jaką do tej pory cieszyły się popularne na całym świecie „beemki”. Na szczęście niemiecki koncern BMW błyskawicznie zareagował na napływające z Korei Południowej doniesienia i rozpoczął szeroko zakrojoną kontrolę pojazdów przez siebie wyprodukowanych. Trwająca aktualnie akcja serwisowa BMW ma objąć około 1,6 milion aut na całym świecie. W samych tylko Niemczech skontrolowanych zostanie aż 96 tysiące pojazdów tej marki. W Polsce na serwis ma trafić 19 tysięcy samochodów.

Setki zagrożonych pojazdów

Właściciele i użytkownicy samochodów BMW z coraz większym niepokojem śledzą medialne doniesienia o pożarach aut i zastanawiają się, czy na pewno są bezpieczni w swoich pojazdach. Choć na całym świecie zdarzyło się zaledwie kilkanaście przypadków zapalenia się samochodów tej marki, pogłoski o płonących autach wzbudziły uzasadniony lęk wśród użytkowników pojazdów BMW. Niemiecki koncern uspokaja jednak swoich klientów i zapewnia, że robi wszystko, aby zminimalizować ewentualne ryzyko pożaru auta. Ogłoszona akcja serwisowa BMW ma na celu skontrolowanie zagrożonych modeli, a w razie konieczności ich naprawę lub ewentualną wymianę wadliwych części. Należy zaznaczyć, że kosztami akcji przywoławczej będzie obciążony wyłącznie bawarski koncern, a nie jego klienci.

Winny wyciek glikolu

Akcja techniczna BMW nie dotyczy wszystkich modeli tej marki. Kontrolą mają być objęte jedynie pojazdy wyposażone w silniki wysokoprężne, cztero- oraz sześciocylindrowe, wyprodukowane pomiędzy 2012 a 2016 rokiem. Do serwisu trafią więc popularne modele BMW z serii 3,4,5,6,7, jak również X3, X4, X5 i X6. Jak udało się ustalić, prewencyjną kontrolą zostanie poddany moduł EGR, którego nieprawidłowe działanie spowodowało pożary aut. Wyciekający z chłodnicy układu recyrkulacji spalin glikol łącząc się z żarzącymi resztkami oleju napędowego, którego niewielka ilość jest obecna w spalinach, może bowiem spowodować nadtapianie się plastikowego kolektora, a w pojedynczych przypadkach doprowadzić nawet do zapalenia się pojazdu. Choć ryzyko pożaru jest niewielkie, użytkownicy zagrożonych pojazdów dla własnego bezpieczeństwa powinni jednak zgłosić się na serwis i skontrolować prawidłowość działania układu recyrkulacji spalin. Jeśli podczas kontroli okaże się, że moduł EGR jest wadliwy, zostanie on naprawiony lub wymienione zostaną poszczególne jego elementy. Więcej informacji znajdziesz na: https://antyweb.pl/wielka-akcja-serwisowa-bmw/

Dodaj komentarz